Oficjalny Serwis Miasta Wałbrzycha

Władysław Bartoszewski Pod tym samym niebem/under the same sun - wystawa

Władysław Bartoszewski Pod tym samym niebem/under the same sun
Władysław Bartoszewski Pod tym samym niebem/under the same sun - wystawa

Prezydent Miasta Wałbrzycha dr Roman Szełemej oraz Dyrektor PiMBP "Biblioteki pod Atlantami" Renata Nowicka

mają zaszczyt zaprosić na wystawę:

Władysław Bartoszewski Pod tym samym niebem/under the same sun

którą obejrzeć można od 20 października w atrium Biblioteki pod Atlantami, Rynek 9.

Wystawa „Pod tym samym niebem” powstała w roku 2020 we współpracy trójmiejskiego stowarzyszenia „Warto być przyzwoitym” i Muzeum Sopotu, a okazją do jej pierwszej prezentacji stało się uroczyste odsłonięcie pomnika Władysława Bartoszewskiego (1922 – 2015) w centrum nadbałtyckiego kurortu (z którym rodzina Bartoszewskich były do wielu lat związana) w dniu 5 lipca 2020. Po sopockiej premierze odwiedziła także kilka miast na Dolnym Śląsku – w tym Lwówek Śląski, Zgorzelec i Jelenią Górę – a następnie Dwujęzyczną Szkołę Podstawową (Warsaw Bilingual School) imienia Władysława Bartoszewskiego w Warszawie. Latem 2021 roku prezentowana była w Muzeum Żydów Mazowieckich (części Muzeum mazowieckiego) w Płocku.  Płock był jej szóstym przystankiem na rozpoczętej rok temu trasie po Polsce.

W powstaniu treści wystawy i wyborze fotografii oraz dokumentów uczestniczyli byli współpracownicy Władysława Bartoszewskiego w kooperacji z Gabinetami Świadków Historii Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Wrocławiu (gdzie zgodnie z wolą darczyńców przechowywane są bogate archiwa Zofii i Władysława Bartoszewskich). Wystawa przygotowana została w wersji polskiej i angielskiej.

Ostatnia plansza wystawy ze wspomnianych wyżej powodów dotyczy związków z Trójmiastem. Jednak przy okazji prezentacji w Wałbrzychu, przypomnieć warto związki z Dolnym Śląskiem i Wrocławiem - Władysław Bartoszewski był honorowym obywatelem Dolnego Śląska, a także honorowym obywatelem Wrocławia i doktorem honoris causa Uniwersytetu Wrocławskiego oraz – o czym już wspominano – darczyńcą Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Wrocławiu. Miał też bliskie kontakty z szeregiem innych dolnośląskich miast – był m.in. laureatem Nagrody Mostu miast Goerlitz-Zgorzelec. Ostatnie odwiedziny Władysława Bartoszewskiego we Wrocławiu miały miejsce z okazji posiedzenia rady Kuratorów Ossolineum zaledwie kilka dni przed jego śmiercią w dniu 24 kwietnia 2015 roku. Obecnie w siedzibie Muzeum Pana Tadeusza we Wrocławiu (Rynek 6) zwiedzać można wystawę stałą pt. „Misja: Polska”, poświęconą Władysławowi Bartoszewskiemu i Janowi Nowakowi-Jeziorańskiemu. Część fotografii i dokumentów prezentowanych w Wałbrzychu pochodzi właśnie ze zbiorów Ossolineum.

Marcin Barcz, były asystent Władysława Bartoszewskiego w latach 2002 – 2015 i współautor ekspozycji:  „Wystawa pozwala przede wszystkim zapoznać się w uporządkowany chronologicznie sposób z najważniejszymi etapami biografii Władysława Bartoszewskiego – od lat szkolnych w wielokulturowej, międzywojennej Warszawie, od dramatycznych doświadczeń pobytu w obozie Auschwitz i udziału w konspiracji (w tym w legendarnej Radzie Pomocy Żydom kryptonim „Żegota”)  przez lata powojenne spędzone w celach komunistycznej bezpieki i późniejszą pracę publicysty-dokumentalisty, aż po budowane stopniowo kontakty w Niemczech i nawiązane tam przyjaźnie, które zaowocowały początkowo nieformalną, następnie – po przełomie 1989 roku – oficjalną służbą w dyplomacji niepodległej Polski. Autorzy wystawy nie silili się na podkreślanie zasług Władysława Bartoszewskiego jako autorytetu – wystawa pokazuje losy wychowanka warszawskich szkół, który mimo trudnych doświadczeń późniejszych lat zachował otwartość, zaufanie i zwykłą sympatię do ludzi, pozostając przy tym wiernym własnym przekonaniom. Na planszach prezentowanych jest wiele unikalnych dokumentów. Warto poświęcić czas na choćby pobieżne rzucenie okiem na wystawę – także jako pewne antidotum na rozpowszechnione w publikacjach internetowych umyślne przekłamania dotyczące bohatera ekspozycji, publikowane z różnych pobudek przez nieżyczliwe mu osoby… Zwiedzając wystawę warto mieć przed oczami jeden z portretów z jej pierwszych plansz – uśmiechniętego chłopca w okularach, bo takim Władysław Bartoszewski w duchu pozostał mimo upływu kolejnych dziesięcioleci i to o nim – nie o wielokrotnie nagradzanym, sędziwym polityku czy dyplomacie – w gruncie rzeczy opowiada wystawa...”